Konfrontacja w Grodzie Kraka

W przełożonym meczu 5. kolejki ekstraklasy drużyna ATS Białystok zmierzy się dziś na wyjeździe z Bronowianką Kraków. 

- To drużyna, która od wielu lat gra na najwyższym szczeblu. Ma najlepszą infrastrukturę do treningu i zawodniczki, które grają na arenach międzynarodowych. Znów pojedziemy po naukę, bo o zdobycie punktów będzie na tym terenie bardzo ciężko - mówi Karol Dyszkiewicz, szkoleniowiec ATS.

Bronowianka poprzedni sezon zakończyła na siódmej pozycji. Przed rozpoczęciem tegorocznych rozgrywek rywale wzmocnili się zawodniczką z Tajpei Lin Chia-Hsuan. Ekipa z Krakowa ma więc apetyty na poprawę tego osiągnięcia i walkę o najwyższe cele.

- Zespół jest zdecydowanie mocniejszy, niż kilka miesięcy temu. Oprócz Chia-Hsuan kadrę stanowią  polskie tenisistki - Joanna Kiedrowska i Marta Smętek. Myślę, że kadrowo Bronowianka to teraz zaspół środka tabeli- przyznaje trener białostoczanek. - Myślę, że dziewczyny pokażą swoją najlepszą grę i napsujemy trochę krwi przeciwniczkom - dodaje.

Niesprzyjający terminarz sprawił, że ATS Białystok w pierwszych dwóch kolejkach mierzył się z mistrzem i wicemistrzem Polski. Oba spotkania zakończyły się porażkami 0:3, ale dzielnie walczący beniaminek swoich występów nie może się wstydzić.
- Kiedy wygramy jakąś pojedyńczą grę dziewczyny uwierzą że można. Porażki trzeba było przeżyć. Jesteśmy jednak na nie przygotowani i nie podłamują nas. Dziewczyny są wypoczęte i gotowe na kolejny mecz - uważa Dyszkiewicz.

Po meczu w Krakowie białostoczanki udadzą się do Częstochowy, gdzie od czwartku rozpoczną rywalizację w turnieju Polish Open. - Właśnie na tych zawodach przede wszystkim się skupiamy - zapowiada opiekun ATS.

Mecz Bronowianka Kraków - ATS Białystok dziś (2 października) o godz. 17.