Trudna inauguracja, czyli w prasie o ATS

W sobotę tenisistki stołowe ATS Białystok rozegrają premierowy mecz w ekstraklasie. Co przed starciem z AZS Częstochowa można przeczytać w regionalnej prasie?

Kurier Poranny | "Celem jest ogranie"

Najbliższy rywal białostoczanek to aktualny wicemistrz Polski, który w swoich szeregach posiada byłe reprezentantki Polski i liderkę drużyny Gui Lin. Brazylijka to dwukrotna olimpijka z Londynu i Rio de Janeiro oraz wicemistrzyni igrzysk panamerykańskich z tego roku. 

- Nasze szanse na papierze są bardzo małe, gdyż ekipa z Częstochowy od kilku lat walczy o najwyższe cele. My natomiast zagramy po raz pierwszy na tym poziomie - mówi Karol Dyszkiewicz, trener ATS.

ATS jest więc absolutnym beniaminkiem ekstraklasy. Drużyna przystąpi do tych rozgrywek w składzie, który w poprzednim sezonie walczył na zapleczu najwyższej klasy.

- Staramy się opierać naszą drużynę na wychowankach. To duży stres dla dziewczyn, ale będziemy walczyć. Na pewno pierwszy mecz będzie dla nich najtrudniejszy - przyznaje Dyszkiewicz.

Gazeta Współczesna | "Tenisistki stołowe ATS Białystok rzucone na głęboką wodę"

Od spotkania u siebie z wicemistrzem Polski tenisistki stołowe ATS Białystok zadebiutują w ekstraklasie.

W ubiegłym sezonie zawodniczki białostockiego klubu skutecznie wybroniły się przed spadkiem z I ligi. Miejsce w ekstraklasie Akademia Tenisa Stołowego zajęła po drużynie Śnieżnika Stronie Śląskie, której skład się rozpadł.

– Dostaliśmy propozycję gry w ekstraklasie i po przeanalizowaniu naszych możliwości organizacyjnych i finansowych postanowiliśmy skorzystać – mówi Karol Dyszkiewicz, twórca i trener klubu ATS, który po piłkarzach Jagiellonii, futsalistach MOKS Słoneczny Stok, futbolistach amerykańskich Lowlanders, badmintonistach Hubala i tenisistach stołowych Dojlid jest kolejnym białostockim klubem rywalizującym w najwyższej klasie rozgrywkowej.

ATS w składzie Gabriela Dyszkiewicz (17 lat), Julia Szymczak (17 lat), Monika Tereszkiewicz (16 lat) i Monika Leonowicz (25 lat) będzie najmłodszą drużyną w historii ekstraklasy. Dyszkiewicz zdaje sobie sprawę jak trudne zadanie przed tenisistkami, ale twierdzi, że decyzja była przemyślana.

– Nie będziemy faworytami w żadnym spotkaniu, ale powalczymy. Zresztą nasze zawodniczki już nie raz próbowały swoich sił z tenisistkami ekstraklasy. Gabriela Dyszkiewicz na mistrzostwach Polski grała z piątą zawodniczką rankingu ostatniego sezonu Magdaleną Sikorską. Przegrała 1:4, ale po walce w każdym secie. Z kolei Julia Szymczak podczas Grand Prix Polski zmarnowała piłkę meczową w pojedynku z Darią Łuczakowską, która była w 20 rankingu za ubiegły sezon.